Inoue stała wpatrzona w jeden punkt. Nie mogła uwierzyć w to, co właśnie się stało. "Kurosaki-kun... to wszystko przez niego. Wcale nie chciałam, żeby mnie ratował. Ale nie chcę winić go za to, co zrobił. Przecież... on chciał dla mnie dobrze..." Nie mogła patrzeć na scenę, która rozgrywała się tuż przed nią. Ichigo stał przed Ulquiorrą i trzymał katanę wbitą w jego pierś. Rozmawiali o czymś, ale Orihime nie słuchała. Przez głowę przebiegało jej stado myśli i wspomnień. Te wszystkie chwile spędzone z Ulquiorrą w Hueco Mundo... to był zdecydowanie najlepszy okres w jej życiu. Na początku bardzo bała się Arrancara. Był taki zimny, obojętny i niedostępny. Jednak po pewnym czasie lodowa pokrywa zaczęła pękać. Na początku były coraz dłuższe rozmowy, pierwsze delikatne muśnięcia dłoni. Potem uczucie rozwinęło się- pierwsze pocałunki, pierwsze wspólnie spędzone noce. Gdy Orihime o tym myślała, uświadomiła sobie, jak bardzo kocha Ulquiorrę. A on umierał teraz na jej oczach. Ocknęła się z transu. Podbiegła do walczących i spytała Ichigo:
- Kurosaki-kun, czy mógłbyś zostawić nas na chwilę samych?- teraz już nie powstrzymywała się od płaczu.
Pomarańczowowłosy bardzo się zdziwił.
- Inoue... co ty mówisz? Przecież...
- Kurosaki-kun, proszę... to dla mnie bardzo ważne- przerwała mu z dziwną dla siebie stanowczością w głosie.
Ichigo wzruszył ramionami i odszedł. Stał jednak w miarę blisko, aby w razie potrzeby ruszyć dziewczynie na ratunek. Ulquiorra upadł na ziemię. Wyglądał tragicznie. Nie miał jednej ręki, a całe jego ciało było zbrukane krwią. Inoue zareagowała błyskawicznie:
-Soten Kisshun! -krzyknęła chcąc uzdrowić Arrancara.
- Nie, Inoue...- szepnął- To nic nie da.
- Ale... co ty mówisz?! Uleczę cię i wszystko będzie dobrze!- krzyczała.
- Nie, odpuść. Pozwól mi się tylko z tobą pożegnać.
Inoue zauważyła, że jego postać zaczęła powoli znikać. Z jej oczu pociekły łzy.
- Orihime, dziękuję ci za wszystko. Zmieniłaś mnie na lepsze. Pokazałaś tyle różnych rzeczy. Nauczyłaś mnie, jak kochać. Inoue, z niczego nie cieszę się tak, jak z tego, że cię poznałem. Spędziłem z tobą najpiękniejsze chwile mojego życia. Ale teraz muszę odejść, już nic tego nie zmieni. Kocham cię, Inoue. Żegnaj.
- Zawsze będę cię kochać, Ulquiorra-kun- odparła przez łzy.
Po tym wyznaniu złożyli na swych ustach ostatni pocałunek. Postać Arrancara zniknęła całkowicie z oczu dziewczyny. Inoue rzuciła się z płaczem na ziemię. Wiedziała, że teraz nic nie będzie już takie samo. Właśnie straciła osobę, która była dla niej całym światem.
***

To znowu ja. Uprzedzam, że komentarz będzie długi.
OdpowiedzUsuńZacznę od Rangiku i Gina. Podoba mi się, że nie uśmierciłaś Matsumoto. Jestem mile zaskoczona. Ładnie napisałaś o tym, jak to Gin "ujawnił" się jej i uratował przed samobójstwem.
Teraz druga miniaturka. Również dobra, jednak zdarzyły się literówki. W dodatku w tekście jest dużo zdań pojedynczych. Nie są złe, ale w kilku miejscach można byłoby kilka zdań połączyć w jedno, np.:
"Nic nie widziała przez zasłonę łez i szła na oślep. Nie zauważyła książki leżącej na podłodze."
Można byłoby to połączyć:
"Nic nie widziała przez zasłonę łez i szła na oślep, przez co nie zauważyła książki leżącej na podłodze."
Albo to:
"W tej chwili była tak rozbita i bezradna. Nawet nie miała już siły, żeby wstać."
"W tej chwili była tak rozbita i bezrada, że nawet nie miała siły, by wstać."
Oczywiście, to są tylko propozycje. Nie można też przesadzać ze zdaniami złożonymi, bo łatwo potem o niespójności albo błędy w tekście.
Dobra, teraz ostatnia. Literówek nie zauważyłam. Mogę się tylko przyczepić do charakteru Orihime. Rozumiem jej nastrój, jej uczucia, ale nie wyobrażam sobie, że nagle krzyczy na Ichigo: "Idź stąd! No już, odsuń się!"
Hmm, dodałaś Inoue charakteru. Nie sądzę, by w Bleachu ta ciepła klucha tak się zachowywała w stosunku do Kurosakiego.
Nie przeszkadza mi, że dodałaś Inoue zdecydowania. Po prostu... Lubię kanoniczność. ^_^'
Kuroi
Mogłabyś to rozwinąć bardziej... Wyznanie miłości trochę dziwne i moim zdaniem Inoue mogłaby go wskrzesić xD Ichigo kilka razy już wskrzesiła Oo. Duuuużo cukru w tym xDD
OdpowiedzUsuń